maj 27, 2008

  zdiecia z salvadaor i lencois

EUREKA!!!

maj 27, 2008

MAM! wiem jak wstawiac zdiecia! jesli polaczenie internetowe wytrzyma beda zdiecia!

ZYJE

maj 25, 2008

witam wszystkich!

 na wstepie pragne zaznaczyc-coby nikt nie mial watpliwosci- to jest FOTOblog!

 jakowoz jakosc lokalnych laczy jest delikatnie mowiac parszywa , zastanawiam sie czy po prostu nie zmienic kategorii na hmmm… powiedzmy, sporadyczne noitki z podrozy ;-)

 wtak wiec po salvador siedzimy juz tydzien w Lencois- male ,przepiekne miasteczko polozone niedaleko najwiekszego wodospadu brazyli. generalnie lazimy z Katarzyna po podbliskich gorkach kompiac sie w wodospadach i oczkach wodnych,podziwiamy ptaki przyrody -czszegilnie koliberki , w ktorych sie zakochalam oraz smazymy nasze cielaka w slonku!

 za godzine mamy autobus i udajemy sie w kierunku wybrzeza! bedzie w koncu plaza i sloniutke fale!!

 zaraz postaram sie zamiescic pare zdiec ,zrobilam juz ze trzy setki …..

 

 

Salvador

maj 17, 2008

witam wszystkich bardzo goraco!!!

przepraszam za chwilowe milczenie ale niestety chm… mialam lenia!

 czyli pierw jet lag, potem przystosowanie sie do nowego czasu a potem chmmmm nocne zycie w Salvador!!!

  to miasto jest boskie!!! po pierwszych dniach oswajania sie z nowym kontynentem , krajem i ludnoscia miejscowa , moge z czystym sumieniem  pisac , ze bardzo milutko spedza sie tu czas! z kilku planowanych dni  zrobil sie tydzien!

 kasy wydalysmy  co najmniej trzy razy za duzo ale i tak zgodnie twierdzimy ze bylo warto!!!

kasia

BEZ KOMENTARZA….

maj 10, 2008

 Utknelysmy w Madrycie….

 nie wpuszczono nas do samolotu jakowoz nie posiadalysmy biletu/rezerwacji wylotu z Brazylii….

mialysmy za to kopie korespondencji z ambasady brazylijskiej w polsce gdzie w bardzo śmieszny sposób zapewniono nas ze nie musimy  miec biletu wylotowego. katarzyna dzielnie bronila naszych racji i praw na lotnisku ale na nic to. przelozono nam bilety ,bez dodatkowych oplat na szczescie, na niedziele!

 tak wiec kwitniemy tu we dwie i czekamy jutra! pogoda nas nie rozpieszcza!! pada i pada nawet nawet na spacerek ciezko sie udac… zycie!

 k

    TAK MALO I TAK DUZO…..

  chcialabym juz siedziec w samolocie i miec wszystko i wszystkich w nosie…. a tu niestety jeszcze do lekarza po ostatnia szczepione trzeba isc i do ksiegowej i jeszcze wpasc do pracy na pare godzin a potem do pabu zegnac sie i jeszcze wyskoczyc na kawe z kumpelka czeszka!!! za duuuuzo! a niestety jeszcze sie nie spakaowalam….dobrze ze plecak juz kupilam!