mam nadzieje , ze ktos jeszcze czasem tu zaglada…

zaleglosci mam ogromne! miej wiecej jestem rok do tylu! tak akurat zeby wypełnić lukę do nastepnej podrozy!

tak jestem juz w domku! od prawie trzech ( sic!) miesiecy , mam nowego laptopika , internet i juz chyba na tyle wolnego czasu ze zajme sie na nowo zdieciami i byc moze samym blogiem . jest nieco niedopracowany graficznie i technicznie. no ale do tego potrzebuje kogos kto mnie nauczy hehehe obslugi wordpresa!

troche liczb-

podroz ktora miala trwac 8-10 miesiecy przedłużyła sie do 2 lat, 1 miesiaca i2 tygodni! niezle co?

według moich obliczen przejechalam 22,905 kilometrow aczkolwiek nie licze lotow do i z ameryki poludniowej oraz niektorych trekow. tak wiec pewnie troszke wiecej. zajelo mi to troche czasu nie powiem , ponadto czesc , znakomita większość dystansow jest mierzona w lini prostej z punktu A do B . biorac pod uwage gorskie drogi lub brak dróg smialo mozemy se ta liczbe ponmozyc

przez 2 !!! ;-)

w tym az 16 000 w ramach wypadow po wize i wycieczek kiedy mieszkalam w cusco.

dzisiaj jeszcze zdiec nie bedzie,

zapraszam w przyszlym tygodniu!

pozdrawiam

besos!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.