jesli chodzi o chronologie mojej podrozy to troszke sie zagubilam,,, na pewno z Huaraz udalam sie znowu do limy aby odstawic Katarzynke na lotnisko. w zwiazku z tym ze bylam w limie piec ! razy oddaje sprawiedliwosc i zamieszczam kilka zdiec. lima nie jest moim ulubionym miastem ale mam duzo milych wspomnien z nia zwiazanych,,, a w szczegolnosci z Blue House hostelem w ktorym koczowalam za kazdym moim pobytem tam,

Blue Hous , Lima, Miraflores

generalnie niepolecalabym tego hostelu ale….

uwielbiam wlasciciela Quqike- na wiecznej fazie , przyjaciol domu -jak Carlos i jego szkola surferska,

Alfredo i  jego banda rabnietych kucharzy  z Ekwadoru…

Lima wiekszosc roku osnuta jest wieczna mgla.

miraflores we mgle

Larcomar i widok na ocean hyhyhyh…

 

Lima i jej klify

taaaa,,, to ja. tyo nietrwala ondulacia! To wilgotne powietrze …

 

 

galeria park- barranco

..no i barranco

zupelnie jak nie lima

moj ulubiony budynek na barranco

 

 

barranco tranquilo….

tez barranco a ma sie wrazenie ze  to brazylia

plaze w limie sucks…

ale serf ponoc dobry! polecam PUKANA Carlos Surf

Yungay Express z calego serca odradzam ! no chyba ze ktos chce korzystac

z uslug firmy w ramach samoukarania!

droga przepiekna , malownicza i owszem ale co z tego kiedy gie..

bylo widac przez budne szyby autobusu…

no i przez wiekszosc drogi bylysmy zajete ratowaniem wlasnego zycia !

na superkretej, kamienistej i wyboistej drodze na siedzeniach

wolajacych o pomste do nieba!  niebyly wystarczajaco duze dla dzieci

a co dopiero dla nas, duzych gringo

generalnie podroz do Huaraz zalecam inna droga z inna kompania.

cuy, czyli swinka morska w wydaniu peruwianskim ,prosto na talerz ,

wszechobecny kurczak!

targ w Huaraz

tu prubowalysmy kupic koszulki damskie z Daddym  Yankee .

bezskutecznie byly niestety tylko meskie…

cuy na kilogramy, niestety nie znam ceny,

kurczaki plus pani ciola.

mister Dzyzus!

w calej okazalosci! niewiadomo dlaczego i po co posrod wielu stoisk artezanias

taki oto rodzynek!

Ten pan, imienia ktorego oczywiscie nie pamietam bardzo chcial miec zdiecie

z…. kurczakiem !

kwatera glowna Parke Nacional Huascaran

no i gwozc programu! jelonek oraz kondorek,,,,, troche nieostre ale w wielkim pospiechu cyknelam to zdiecie!

HUARAZ, Santa Cruz trek

październik 28, 2009

po rozkoszach mankory znudzone ochydnie sloncem udalysmy sie z Katarzynka w gory i to byl rewelacyjny plan!!!

Coldilliera Blanca, Andy-  trzydniowy  trekking.

DSC_4272
DSC_4279

DSC_4287

 

DSC_4292

 

DSC_4315

 

DSC_4316

 

DSC_4323

w nocy temperatura ok. zera!  nie powiem ale tylki to sobie  niezle odmrozilusmy z Katarzynka !

DSC_4337

po zachodzie slonca- czas naswietlania  okolo 1 minuta . na zdieciu oczywiscie Katzrynka i ja!

DSC_4344

formacje  chmur o kazdej  porze  dnia  piekne !!!

DSC_4352

tutaj  pomagamy  gasic pozar.

DSC_4356

transport.

DSC_4401

 

DSC_4408

 

DSC_4410

uwielbiam te kiczowate  zdiecia z odbiciem w wodzie! jak z bajki….

 

DSC_4417

 

DSC_4433

 

DSC_4446

 

DSC_4457

punta , najwyzszy punkt trekingu w tle, centrum, wspiecie sie tam zajelo nam 3-4 godziny jak dobrze pamietam.

DSC_4464

 

DSC_4480

 

DSC_4489

prawie  u  szczytu  .

DSC_4490

to co zobaczylismy  po drugiej stronie …..zajebioza!

DSC_4491

 

DSC_4501

wyzej jak do tej pory nie bylam.

DSC_4532

 

DSC_4534

 

DSC_4542

 

DSC_4562

 

DSC_4587

 

DSC_4590

 

DSC_4591

 

DSC_4632

 

DSC_4656

 

DSC_4661

 

DSC_4666

 

DSC_4672

 

 

DSC_4675

DSC_4677

 

DSC_4692

 

DSC_4708

 

DSC_4719

 

DSC_4720

DSC_4725

 

DSC_4731

niestety transport nawalil i musialam droge  powrotna  hmmm…odbyc w bagarzniku ! in total 9 osob w samochodzie !

w  peru  wszystko sie moze zdarzyc….

 

AVENTURA

październik 24, 2009

chola muchachas y muchachos!

jak zwykle lenia mialam okrutnego ….

wciaz w Cusco jestem lecz tym razem bez pracy,wiec kozystajac z wolnej chwilki zamieszczam zdiecia z komcertu zespolu Aventura ,na ktory udalam sie do Arekipy!  bylo bosko! megusta bachata mucho!
a 5

boski Anthony….
a 6
a 7
a 10

a 8
a 9

NIKON

wrzesień 3, 2009

Zapomnialam oczywiscie odpowiedziec nz pytanie- jakiego aparatu uzywam. bardzo przepraszam,,,

targam ze soba juz trzeci rok nikona D50 i dwa obiektywy z plastykowymi soczewkami,  sluzy mi wiernie i doputy do poki sie nie rozpadnie nie zamienie go na inny!

MANCORA

wrzesień 3, 2009

bardzo waszystkich przepraszam za cisze w eterze….

nie mam wymowki , moze tylko tyle ze mialam lenia  ¿

ponizej zdiecia z mankory- wiocha na polnoicy peru gdzie pogoda jest fantastyczna caly rok! bylam tam dwa razy.  po raz pierwszy w listopadzie gdzie przesladowal mnie pewien limanczyk i zwialam z mankoryw tempie ekspresowym . po raz drugi z Katarzynka moja w maju.  mialysmy zamiar grzac tam dupska przez 4-5 dni ale zawinelysmy sie po trzech dniach – nuda okrutna na plazy…. jak ktos raz posmakowal Andow to nie chce wiecej wracac na wybrzeze…

DSC_4056

zakupy! ! ! zajebiste laczki he ?¿ jedyne trzydziesci zyla!

DSC_4084

jedno z ulubionych miejsc gdzie kupowalysmy ryz z mlekiem i cynamonem lub masamora.

DSC_3984

mankora- raj dla kite surferow

po zachodzie slonca

DSC_3978

LOKI  mankora.  siec hosteli w ameryce pludniowej. w hostelu jest wszystko  co potrzebne do zycia i balangowania, ludzie tam sa tak leniwi lub wiecznie nawaleni ze nie chce sie im wychodzic na plarze …mocza dupska w basenie.

DSC_3979

widok z naszego tarasu

DSC_3988

DSC_3992

DSC_3994

DSC_3998

DSC_4101

CEBICHE !!! najlepsze co mnie spotkalo w peru! zarzeralysmy sir tym z Katarzynka trzy razy dziennie.

surowa rybka, marynowana przez ok godzine w soku z limonek serwowana z cebulka ,kamote (rodzaj slotkiego ziemniaka) w kusko podaja cebiche  z ryzem! una delicioza !

DSC_4106

w mankorze swierzej rybki jest oporowo

DSC_4109

lokaleskie  targi- tam najbarziej lubimy robic zakupy

DSC_4111

DSC_4116

… MANKORO  CHCE CIE CZYSTA…..

DSC_4127

luzik…

DSC_4133

HUACACHINA

czerwiec 2, 2009

uaaau!

to bylo cos! buggi rajd czyli wariacka przejazdzka samochodem po wydmach polaczona sand bordingiem! zrobilam to dwa razy raz z KATARZYNKA i ra z Aleem! wszystkim nam sie zajebiscie podobalo!

DSC_3933

to huacachina! malenka oaza wybudowana wokolo malenkiego jeziorka , ktore jest raczej cepla ,lepka,breja,,,,

DSC_3934

w huacachinie jest super goraco pada tam podobno tylko raz w roku!

hostele maja baseny -inaczej nie da sie przetrwac dnia niz moczac dupsko w basenie,,,

DSC_3950

taki backpakerski hostel….

P4210023

ja

P4210007

ALFEDO! mistrz kierownicy!

P4210025

mistrzyni sandbordingu!!!

P4210030

taaaka duza diuna!

P4210031

buggi car, metalowa klatkai  z napedem na cztery kola!

P4210036

diuny sa duuuze! w kololicy dochodza  chyba ,okolo ponad 2000m,,,,,(nie moglam znalezc nigdzie  dokladnej informacji niestety)

P4210043

z tej wydemki zjechalam na sledzia! (z tejw tle!)

pozegnanie

maj 31, 2009

kilka fotek z dwoch wieczorow pozegnalnych: pierwszy z laskami z hostelu ,druga impreza generalne pozegnanie na miescie,

P4170093

dziewyny z hostelu z ktorymi pracowalam.

P4170096

nieostre ale lubie te fotke-inka team klub

P4170097

…..

P4190140

uwielbiam to zdiecie! mieniamy lokal!

ulubiony barman z mitoogy. no lo recuerdo nombre,,  Katarzynka mowi ze to fajne zdiecie

no i moj Juzek! tym razem nie dal ciala i dostarczyl rozrywki!!!

P4190147

taaa,,,sklep nocny, w ktorym prawie kazdej noy kupowalysmy ukochany rumik! pan jest przygotowany na takich klientow jak my- mianowicie lubiacych spoyzywac na stricie!

tak wiec mozna bylo zakupic gotowa mieszanke psiarskiego rumu z kola w butele np, po wiski za 6 soli plus kubeczi gratis , lub tak jak widac na fotce pan na miejscu mieszal zakupiony rum z kola w … tym czyms plastykowym i rozlewal spowrotem do butelek! to sie nazywa wyjsc na przeciw potrzebom klienta!

po jakims czasie mialysmy u pana znizke na rum,,,,

P4190162

tu wlasnie uskutecniam zaliczanie bomby,,,

P4190150

ta,,,, Koko i  ja

Katarzynka , Amilcar i ja

P4190176

Katarzynka, Romel i ja,,,

P4190194

TAAAAAAK,,, to ostatna fotka coby was niezanyudzic! nasz ukochaany bramkarz z mitology, niestety zadna z nas nie pamieeta kiedy i jak i kto! zrobil te fotke,,,,paru innych wydazen tez nie pamietamy hehehe

to sie nazywa dobra zabawa!

pomyslalam ze milo bedzie pokazac parediec z hostelu w ktorym miszkalam ponad cztery miechy,,,,,

niestety wiekszosc zdiec z pirwy utknela na twardym dysku starego laptopa .

patio nr 1 w pirwie…

urodziny Marko

bar w pirwie,  sniadaniownia oraz salsa parkiet!

SALSA

yeee!! trzy razy w tygodniu salsa w hostelu!

DSC_1828

pisco sour! traycyjny drink peruwianski- pisco czyi woda , lemonki i bialko z jajka! una delicioza!

DSC_1944

balkony drugiego tarasu ,,,

DSC_1838

urodzinowy tort szefa- seniora Fernando

DSC_1955

iii senior we wlasnej osobie!

P4180117

no i KATARZYNKA  i ja w pracy!

mapa

maj 30, 2009

hola!

mam laptoka!!!!! jest malutki jak zeszyt ,posiada niewielka pamniec ale jest!!!

udalo mi sie uaktuanic mape -ale  niestety nie moge textu tam zamiescic.  mapa teraz wyglada jakby ktos niekoniecznie trzezwy bawil sie olowkiem,,,

CUSCO-zrobilam stamtad wypad do  puno, machupicchu oraz do dzungli -manu (nie bedzie niestetyy zdiec z manu…)

nastepnie z wielkim smutkiem opuscilysmy z Katarzynka cusco udasjac sie na krejzi buggy rajd po wydmach w huakachina potem lima (zatrzymalysmy sie w blue house-znowu ) nastepnie spedzilysmy kilka dni smarzc cielska w mankorze (to tam gdzie bylam na pocztku mojego pobytu w peru – listopad??-i gdzie mialam przesladowce zwyrola)

znudzone okrutnie sloncem pojechalysmy do huaraz gdzie zrobilysy treking i powrot do limy -blue house. odprowadzilam tam katarzynke a lotnisko i ze lami w oczach wracalam colectivo do hostelu,

tam kolejnych pare dni spezilam sama czekajac na alexa,

dalej- znowu huakachina i szalencze boogi rajd! potem szybko udalismy sie do nasca – zobaczys nacsa ines z lotu ptaka i tego samego  dnia zaladowalismy sie do autobusu do,,,, CUSCO ! gdzie spedzilismy 4 dni i samolotem wrocilismy do limy !

ufff….tyle coby wyjasnic zawilosc mapy !  tak wiec jestem po raz czwaty w limie w blue house of korz !czekam na pranie , relksuje sie na zimnej plazy fotografujac surferow i zastanawiam sie czy w drodze do bolivii powinnam zatrymac sie w Cusco,,,, nie wiem,,,

mam troszka czasu wiec jutro wsadze jakies foty!